Strona:Sinobrody.djvu/21

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   19   —

Miał już ten interes ważny, o którym mówił żonie załatwić i domowem cieszyć się szczęściem.
Jak przedtem tak i teraz pozostawił jej klucze, przypominając, iż otwierać pokoiku nie ma prawa.
Fatyma po wyjeździe swego małżonka przez kllka dni wstrzymywała się od otwarcia pokoju i zdawało się, że przetrzyma tę ciężką dla ciekawej kobiety próbę.
Ale gdy razu pewnego otrzymała list od męża iż wkrótce powraca do domu, pomyślała:
— Mąż mój nigdy nigdzie nie wyjeżdża, gdy wróci ruszać się z domu nie będzie, klucze schowa u siebie i sposobność zobaczenia co jest w tym tajemniczym pokoju ominie. Dziś muszę ostatecznie zaspokoić swą ciekawość. Raz ten tylko, nie więcej. Przeszedłszy szereg pokojów stanęła przed drzwiami zakaza-