Strona:Silva rerum księdza Szymona Krzysztofowicza.pdf/21

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
—   15   —

chnie mówią, wszystko pokaże. Niech Bóg pozczęści tym chrześcianskim monarchom, ac Deus tribuat ipsis quam prosperrimus succesus. O utinam![1] Iaki zaś sukces będzie téj tak wielkiéj wojny niżej opiszę. Polska zaś eodem tempore dla ocalenia granic swoich od tureckiéj strony sciągnęła wojska swoje plus minus 12,000 ku granicy tureckiéj, którém wojskiem komenderował I. W. Potocki Wojewoda Ruski kollator nasz, jako Regimentarz Partji Ukraińskiéj, który to komendant, szczególniéj dla ocalenia swego miasta tutéjszego łożył wszystkie starania i obrócił całą moc swoją, żeby utrzymać miasto Mohylów. Iakoż do tego miasta sprowadził regimentarzów kilka z armatami i sam tu siedział przez wszystek czas póki widział, że miasto w niebezpieczeństwie zostawało. Lecz potém wojsko polskie tak wielką tu zrobiło drożyznę, że ludzie prawie z głodu umierali, co przedtém impracticabile było, to pod ten czas płaciliśmy żyto korzec złp 20, pszenica 20 korzec, owies złp 12, jęczmień 16, hreczka 16, etc. a fura siana złp 15, sążeń siana 6 lub 7 czerwonych złotych. Taka to biéda i mizerija dla ludzi z téj wojny wyniknęła. Daléj zaś co jeszcze będzie z okazji tej wojny Bogu tylko samemu wiadomo.

XVII.

Tego roku die 20 septembris 1788 przez armistitium chocimscy Turcy poddali się dobrowolnie wojsku cesar-

  1. A niech Bóg przyniesie im jak największe powodzenie. O gdyby