Strona:Silva rerum księdza Szymona Krzysztofowicza.pdf/18

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
—   12   —

skich, ognia z armat dawano, a muzyka wyborna na przemianę, tak na galarach imperialnych, jako na królewskich grana, serca słuchających przejmowała; na ten widok rzadki i osobliwszy o kilkadziesiąt mil ludzie i znaczni panowie zjeżdzali się i prawie mnóstwo ludzi na ten widok patrzących zakryło było o pół mili wszystkie pola i brzegi Dniepru tak na polskiéj stronie, jako też na rossyjskiéj stronie, gdzie Najjasniéjszy król stanąwszy blisko galary Najjasńiéjszéj Imperatorowej wszedł do galary imperialnéj i przywitał Najjaśniéjszą Imperatorowę i sam był od Najjaśniéjszéj Imperatorowej i od najzacniéjszych panów rossyjskich quam honorificentissime przyjęty, gdzie po wspaniałym objedzie u Najjaśniészéj Imperatorowéj cały dzień prawie do szóstéj król nasz bawił się, a po tém pożegnawszy Najjaśniéjszą Imperatorowę, od któréj był bogato regalizowany (ferebatur że prezenta i darowizny które król nasz odebrał od Najjaśniéjszej Impératorowéj na ten czas wynosiły na dwanaście milionów złotych polskich) wrócił się nazad do Kaniowa cum assistentia znacznych ministrów rosyjskich i swoich panów, dla których już kolacja w Kaniowie gotowa była. Równie tedy Najjajśniéjsy nasz król tych ichmosciów przyjąwszy uczęstowawszy i uregalizowawszy secundum majestatem suam przy nieustanném biciu z armat, przy kosztownych iluminacjach etc. kazał ich odprowadzić do galar swoich i tak ten akt pryjęcia króla i Najjaśniéjszéj Imperatorowéj na Dnieprze skończył się. Odpłynęła tedy Najjaśniéjsza Im-