Strona:Sielanki i inne wiersze polskie.djvu/126

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Starego kozła.

Ja, kozieł, gdym był młody, zażywałem świata:
Wiadome[1] tego kozy. Gdy mię zjęły[2] lata,
Zarzezano mię, skorę na dudy przedano,
I po śmierci dobrą myśl ze mnie udziałano,



Starego buhaja.

Mnie, starego buhaja, moje własne krowy
Ubodły[3]. Pokim młody, pokim bywał zdrowy,
Władałem wszystką trzodą. Bezecna starości!
I garłam zbył dla ciebie, nie tylko miłości.



Starego kiernoza.

Prożno w koło mnie, świnie niebogi, krząkacie,
Prożno mię, dobrodzieja swojego, trącacie.
Zdechłem, niebogi, zdechłem od was zmordowany!
Czyli słodka śmierć umrzeć od takowej rany?



Wołu robotnego.

Robiłem w ciężkim pługu, nigdy nie schodziło
Jarzmo ze mnie: mną zasiać, mną i zwozić było[4];
Zdechłem od prace: dziś mię gospodarz żałuje.
Prędko postrada, gdy kto czemu nie folguje.



Starego dryganta.

Klacze! także się płaci dobre zachowanie?
Potłukłyście mię i dziś psom ze mnie śniadanie.
I wyście też zażyły fortelu wdowiego:
Z starym (mowią) do dołu, do domu młodego.



  1. wiadomy — wiedzący
  2. zjęły mię lata — zestarzałem się
  3. ubość — zabóść, zabić rogami
  4. było mną zwozić — zwożono z moją pomocą