Strona:Sielanki i inne wiersze polskie.djvu/125

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.






MARCIN ŁĘSKI
CZYTELNIKOWI.
Miałem zdawna, miedzy papirami memi, Nagrobki zbieranej drużyny, ktore tenże pisarz, co i Sielanki napisał. Iż jeszcze w młodości (bo od kilkunastu lat są u mnie), podobno o nich nie pamięta i nie dba, ja ich otrząsam z prochu i daję do ręku ludzkich. Mniemam, że się samy, bez zalecenia mego, każdemu zalecą; abo przynamniej z bajkami Aezopowemi pod jedne cenę pójdą.



NAGROBKI
ZBIERANEJ DRUŻYNY.



Starego szkapy.

Stary skąpa tu leżę, w błocie utopiony,
We zły raz od woźnice złego zaprzężony;
Od złego i młodego[1]: oboje to chodzi
Pospołu: biada starym, gdy je rządzą młodzi.



Starego psa.

Bywałem kiedyś pilnym stróżem pana mego,
A mogę się pochełpić, kochanym u niego.
Na starość sparszywiałem: z dwora mię wygnano.
Zdechłem w gnoju; takową nagrodę mi dano.



  1. zły raz — zła chwila