Strona:Sielanki i inne wiersze polskie.djvu/039

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Ale gdy krasny Daphnis stanie między nami,
Wyższy głową nad wszystkie, wyższy ramionami.


DAMETAS.
Leszczyna bujna w debrzy[1], winohrad[2] przy gorze,
115

Chmiel przy płocie, sad w rowni szczepiony po sznurze:
Ale kiedy nadobna Halenka tańcuje.
Miedzy rowieśnicami wszystkiemi przodkuje.


TITYRUS.

Fijołeczek na wiosnę, a gwoździk w jesieni,

Roża lecie, ruta się i zimie zieleni:
120

A kiedy się zapalą jagody u Basi,
I rożą, i gwoździki kwiatem swym zagasi.


DAMETAS.

Lecie mleko, w jesieni jabłko z gronem wina.
Na wiosnę poziemeczki[3], zimie do komina:

A kiedy mię Jagienka piękna pocałuje,
125

Ani tak mleko, ani jabłko tak smakuje.


TITYRUS.

Strużek[4] bieży przez łąkę, rybki w nim igrają,
Kamyczki malowane[5] w wodzie się błyskają:
Ale skoro Halenka ukaże swe lice;

Nic nie są jasne strugi, nic nie są krynice.
130


DAMETAS.

Kiedy zorza wstawała rano nad gorami,
A kwiatki perło wemi oblała kroplami,
Takie łzy z ślicznych oczu Phyllis wylewała,
A wiem to, gdym odchodził, że po mnie płakała.


TITYRUS.
Wilk leżąc nie utyje, kamień mszejąc[6] leży,
135

W jezierze woda stoi, rzeka zawsze bieży:

  1. debrz — wąwóz
  2. winohrad — krzew winny
  3. poziemeczki — poziomki
  4. strużek — struga, rzeczka
  5. Malowany — różnobarwny
  6. mszeć — mchem porastać