Strona:Sielanki i inne wiersze polskie.djvu/016

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Przedtym albo nic, albo nie wiele cię znano,
I krępą, i Cyganką czarną przezywano.
Dziś i płeć, i postawa u ciebie nadobna,
I uroda do jedlin wysokich podobna,

Lice do mleka z rożą, wargi koralowi.
25

Zęby perłom, miękkiemu włosy jedwabiowi.
Dziś cię, co żywo, chwali; a to uczyniły
Pieśni moje, ktore cię wszędzie rozgłosiły.
Ty przedsię mną pogardzasz, a ledwie nie tego

Pragniesz, abyś mię w rychle miała nie żywego
30

Teraz, jako to słońce w południe dogrzewa,
I ptak, i bydło w cichych chłodach odpoczywa,
I oracz wolno puścił woły wyprzężone,
I pod krzami ucichły jaszczorki zielone,

Ja tylko nędznik w sercu mam ustawną trwogę,
35

Ani strapionych myśli[1] uspokoić mogę.
Lwica za wilkiem bieży, za kozą wilczyca,
Koza za wrzosem, a mnie do ciebie tesknica,
Każdego swoja lubość[2], swoja żądza pędzi;

Każdego swój mol[3] gryzie, swoja nędza swędzi.
40

Ułapiłem sarneczek parę, jeszcze mają
Srokacinki na grzbiecie, co dzień wysysają
Dwie dojne kozie; a te chowam samej tobie:
Dawno Thestylis chciała uprosić je sobie,

I podobno otrzyma, ponieważ prze twoję
45

Zbytnią hardość u ciebie śmierdzą dary moje.
Tu lasy, tu po lesiech ptaszkowie śpiewają;
Tu łąki, a po łąkach piękne stada grają[4].
Tubysmy z sobą wieku miłego zażyli,

Tubysmy aż do śmierci lata przetrawili;
50
  1. miśli.
  2. lubość — miłość, uczucie
  3. moł.
  4. grać — igrać