Ta strona została przepisana.
PROMIEŃ SŁOŃCA
— Posłuchajcie! Opowiem wam coś! — rzekł wiatr.
— Nie, nie! Na mnie kolej! — sprzeciwił się deszcz. — Ty wietrze wyjesz już od pół godziny, od tamtej ulicy.
— Ładna wdzięczność! — żalił się wiatr. — Wszakże pomagam ci zawsze i niszczę parasole, którymi ludzie chronią się przed tobą.
— Ja wam coś powiem. Cicho bądźcie! — powiedział promień słońca.
Rzekł to w sposób tak uroczysty, że wiatr umilkł i legł jak długi na ziemi. Ale deszcz był mniej uległy i zaczął się dąsać:
— Zawsze trzeba słuchać promienia słońca, gdyż jest silniejszy. Ale plecie zazwyczaj smalone duby. Ludzie powiadają:
— Nieznośny jak deszcz! — A raczej mó-