Strona:Selma Lagerlöf - Królowe Kungachelli.pdf/101

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

żyje Zwiastunka Pokoju. Możesz rozróżnić słowa. Wyraźnie słychać je po wodzie.
Lecz Zwiastunka Pokoju była niepocieszona. Zatrzymała konia i wodziła smutnemi oczami po otaczających ją kobietach. Były w łachmanach, chore, zdziczałe, zupełnie nie robiące wrażenia istot ludzkich.
Podniosła wreszcie rękę na znak, że chce przemówić i wszyscy zamilkli.
Margareta — Zwiastunka Pokoju przemówiła na placu spalonej wsi Sturgord i słuchali jej wszyscy biedni, wszyscy znakomici panowie i damy jej świty.
— Chcę, byście zapamiętali wszyscy przysięgę, którą teraz złożę w obliczu Boga i świętych: „Póki usta moje nie zaniemówią, póki serce me bić nie przestanie, poty używać będę wszystkich sił moich na korzyść pokoju!“
Zamilkła, jakby rozumiejąc, że w przysiędze tej zawarte jest niebezpieczeństwo, zagrażające jej samej i dodała później: „Nawet za cenę mego szczęścia i życia“.
Kiedy córka królewska wypowiedziała słowa przysięgi, spojrzenie jej stało się weselsze i płakać przestała. Ruszyła z miejsca, kierując konia na drogę, która wiodła do brodu.
Na trawie przy drodze siedział mały pastuszek. Cieszył się, jak wszyscy i chciał jakkolwiek wyrazić swą radość. Zaśpiewał więc księżniczce miłosną piosenkę o królu dalekiej północy, który wzdychał do córki królewskiej ze wschodu.