Strona:Selma Lagerlöf - Kopalnia srebra.djvu/15

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


— Dla dobra kraju uczyni tę ofiarę.
— Nie! — zawołał król — uczciwi i pracowici obywatele są większym skarbem dla kraju, niż srebro i złoto. Niech ta kopalnia i nadal będzie ukryta.
Dworzanin przyszedł oznajmić, że karoca już naprawiona. Król uprzejmie pożegnał proboszcza i wyszedł z zakrystyi. Tłum stał jeszcze przed kościołem.
— Czy mówiłeś z naszym proboszczem? zapytał jeden z chłopów.
— Mówiłem — odrzekł król — szczęśliwi jesteście, że macie takiego pasterza.