Strona:Selma Lagerlöf - Jerozolima cz. II.djvu/143

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


kocham i płonę tak, jak dziecko płonąc nie może. Lecz jeżeli taką jest wola Twoja, o Mistrzu, to niechaj ogień ten pali mnie aż do końca życia, a ja nie będę szukał zadowolenia mej tęsknoty“.
Długo jeszcze siedział Bo pod drzewem, miłością swą pokonany i płakał. Gdy spojrzał potem, Gertruda go opuściła. Odeszła od niego tak cicho, że wcale tego nie słyszał.