Strona:S. Napierski - Pusta ulica.djvu/141

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    — Holmes pośrednio kompromituje nas, pokazując nam lustro barbarzyństwa. Jego djaboliczność jest doskonale wyprana z ideowości: igra. Lecz jest to igranie z ogniem.
    — Holmes jest zimnem narzędziem, najdoskonalszem wcieleniem mitu społecznego, najprecyzyjniej działającą sprężynką, członem dodatkowym zbiorowości, w którym zawarty jest już tylko mięsień i mózg.
    — Holmes jest „dyletantem państwowości“; przez samo swoje istnienie, przez swoją nieodzowność, przez wyższość nieuczonej swej sprawności, przez siłę swego genjuszu, jest kompromitacją mechanizmu państwowego, jest jego zaprzeczeniem, sprowadza je do absurdu: państwo istniejące, tak wspaniale zmechanizowane, a zatem państwo wogóle. Jest on, jak każdy outsider mieszczaństwa, rewolucjonistą malgrélui.
    — Holmes jest mechanicznym nadczłowiekiem w dalszej konsekwencji. Jest to ucieleśnienie sielankowego „marzenia przyszłości“ naszych obecnych idealistów, rojących o radio-policjantach, śmigami żelaznemi, zamiast rąk, rozpędzających zbuntowany tłum.
    — Jest coś ze skurczu w Holmesie. Jest on sprężeniem paradoksu: całkowita sprawność