Strona:Romuald Minkiewicz - U wiecznych wrót tęsknicy.djvu/43

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Wytrwają!
Muszą iść i wytrwać, bo muszą być sobą, bo mają siebie, i siebie znają.

»Nie wiecie, co to jest dusza, siła, która jest tem, czem chce, i nie jest tem, czem nie chce...
Jej nie macie. Nią nie jesteście. Bo mieć ją i nie być nią: to nielogiczne«,

woła Konrad do masek w Wyzwoleniu.
Lecz naturalnie

»myślą ku temu dorastać można tylko stopniowo«,

jak Achilles, jak Konrad.

»A po stopniach tych można iść tylko rosnąc duszą, a ze stopni raz myślą zdobytych nie ustępując!
Co zaś prawdą jest, to na każdym etapie rozwoju jest prawdą tą samą«.
(Hamlet).

Bo prawda ta — to właśnie mus ich wewnętrzny, konieczność ich ducha, niezłomna potrzeba ich jaźni i woli.
Wiary w prawdę tę stracić nie mogę, bo u nich

»Wiara znaczy:
co masz w twem sercu — strzeż i tego słuchaj;
głos to jedyny który prawdą woła
i nie pozwoli splamić rąk ni czoła.«

(Hamlet).

Gdy więc duszą wzrośli, gdy myślą do prawdy swej dorośli, nie pójść po czyn swój nie mogą, bo myśl i czyn to jedno dla duszy w wieczność wpatrzonej.