w egzekucyi wyroków rektorskich. Wreszcie do składu sądu można także zaliczyć wyznaczanego przez rektora w niektórych wypadkach: instigatora officii, który popiera oskarżenie w sprawach dochodzonych z urzędu (zap. nr. 1721, 3036, 3040—42).
Nie znamy tekstu najdawniejszych statutów uniwersyteckich, na które tylekroć razy powołują się akta rektorskie; dochowały się do naszych czasów jedynie tylko sporządzone na ich podstawie statuta późniejsze, nigdy w całości niewykończone — a pochodzące z wieku XVII (Dobrocieski) i XVIII (Waleszyński); są to przeróbki, reformacye zastępujące niektóre tylko części dawnych statutów; i tak brak w nich ustępu IV: de facultate juris consultorum, ustępu V: de facultate medica, ustępu VI: de scholaribus et eorum disciplina, słowem: nie podobna z nich nabyć dokładnego wyobrażenia o treści całego dawnego prawa uniwersyteckiego.
Ale jak nawet z tych okruchów, którymi rozporządzamy, jest rzeczą widoczną, było to prawo urobione na wzór uniwersytetów zagranicznych (zwłaszcza włoskich: bolońskiego i padewskiego — na statuta padewskie odwoływano się w Krakowie i później bardzo często), prawo, które stanowiło mieszaninę pierwiastków rzymsko-kanonicznych i średniowieczno-germańskich. Ponieważ uniwersytet był korporacyą o charakterze przeważnie, jeżeli nie wyłącznie, klerykalnym, przeto Corpus juris canonici (względnie civilis) uważano we wszystkich uniwersytetach europejskich za ustawę obowiązującą jego członków i za podstawę uniwersyteckiego sądownictwa. Nie inaczej orzekają i przywileje wydane dla uniwersytetu krakowskiego. Zwłaszcza zaś brzmienie dokumentu wydanego przez miasto Kraków (z submisyą na rzecz przywilejów wszechnicy) jest bardzo charakterystyczne. Zaznaczona jest w nim jeszcze wyraźniej niż gdzieindziej recepcya zwyczajów (statuta et pacta consueta) bolońskich i padewskich w Krakowie, a także zaznaczony fakt, że urządzenia prawne kanoniczne i rzymskie są prawem obowiązującem scholarzy (Cod. dipl. I. 5).
Bliższy rozbiór aktów rektorskich pod względem prawa procesowego, karnego i prywatnego tam spotykanego, jeszcze lepiej uwydatnia ten fakt zmieszania się dwóch odmiennych rodzajów prawa w praktyce sądu rektorskiego. Rektor uzasadniając swoje orzeczenia z prawa pozytywnego, powołuje sięna przemiany bądź to na prawo kanoniczne i rzymskie (np. nr. 3312 lub 890 na kodeks Justyniana), bądź to na statuta (nr. 1733, 1550, 1560 etc.) a nadto cały szereg pojęć i zwyczajów prawnych, z jakimi się w tych aktach rektorskich spotykamy, nie da się objaśnić, jak tylko ze zwyczajów i poglądów prawnych świata średniowiecznego, wytworzonych na podstawie germańskiej.
I tak co do procesu w sądzie rektorskim, to oparty on jest na podstawie kanonicznej i różni się dla tego bardzo od współczesnego procesu