Przejdź do zawartości

Strona:Rocznik Krakowski. T.4 (1901).djvu/235

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

pierwszy rzut oka, jak bardzo te granice są bałamutne i pobieżne, są jednak jedynemi, które mamy, więc zasługują na bliższą uwagę. Dwie rzeki Bug i Styr stanowią najdalsze, ostatnie wschodnie krańce dyecezyi krakowskiej. Jesteśmy odrazu przeniesieni z Czech i Śląska aż tak daleko. Zamiast iść w tym samym kierunku z zachodu na wschód i wyliczać kolejno nadgraniczne miejscowości, autor przywileju z 1086 roku przeskakuje na wschód i od tego najdalszego punktu zbliża się ku Czechom, a więc znowu na zachód. Idąc, a raczej, cofając się w tym kierunku od obu rzek owych spotykamy się z grodem Krakowem i ziemią ważską i z krajem należącym do Krakowa. Przywilej mówi o Krakowie i o ziemi ważskiej, a potem znowu wraca do Krakowa. Oczywiście, trzeba te dwa ustępy rozdzielić i wziąć każdy osobno. Określenie takie jak „kraj należący do Krakowa" jest zbyt ogólne, i zbyt pobieżne, aby się nam na wiele przydać mogło jedynie ważne i ciekawe są owe dwie rzeki Bug i Styr, ale kwestyę najdalszych i wschodnich granic dyecezyi krakowskiej przyjdzie nam później omawiać, razem z kwestyą plemiennych granic Polski i Rusi, teraz zaś należy się zwrócić do rozbioru tego ustępu przywileju, w którym jest wzmianka o ziemi ważskiej, bo i ta wzmianka jest ciekawą a sporną. Z góry tylko wyrzec się trzeba nadziei, że nam przywilej udzieli co do niej ścisłych i pewnych wskazówek, dosyć go uważnie przeczytać, aby się przekonać jak bardzo jego wiadomości są powierzchowne i niedokładne. Owa ziemia ważska jest włączoną do ziemi krakowskiej, to jedno jest pewnem,[1] ale jakie są jej granice, jak daleko i szeroko się ona rozciągała? O tem przywilej milczy; niestety, milczą i inne źródła. Ziemia ważska nie jest ani razu wspomniana w kronikach i dyplomatach węgierskich, przynajmniej mimo najstaranniejszych poszukiwań nie udało mi się nigdzie jej odnaleść, tak, iż wyznaję, możnaby jej istnienie podać nawet w wątpliwość, gdyby nie to, że jest rzeka Wag, dopływ Dunaju, o której wspomina tenże sam przywilej. Od rzeki więc, jak to często bywało wzięła i owa ziemia ważska swoje nazwisko, ale w takim razie leżała gdzieś nad jej brzegami. To jest jasnem, lecz wcale jasnem nie jest jakie były jej granice, bo rzeka Wag bierze początek pod Tatrami, nieopodal źródeł Popradu, a wpada do Dunaju, mogła więc ona obejmować tylko bieg górny Wagu mogła i średni, a nawet i dolny, który doprowadziłby nas pod sam Dunaj, w środek omal państwa węgierskiego. Otóż sądzę, że należy być ostrożnym i przyjąć, że ziemia ważska obejmowała tylko bieg górny Wagu, i co najwięcej zachodziła nieco na średni, ale nie dalej. Za tem przemawia sam przywilej, który przecież wymienia Tatry jako granicę rzekomej dyecezyi praskiej, sądzę zresztą, że włącznie, ale w każdym razie od ich stoków południowych do

  1. J. Kalousek. O rozsahu řiše cěské za Boleslava II, Sbornik Historický. T. I, 1883, str. 105.