sza hipoteza, że owe granice wschodnie rzekomo biskupstwa praskiego to granice dyecezyi krakowskiej z XI wieku.
Ważne względy naprowadzają na taki domysł.
Wratysław książę czeski został, jak wiemy, na tym samym synodzie w Moguncyi 1085 roku królem czeskim i polskim. Zaczął on zbierać owoce swojej polityki. Wierny sprzymierzeniec Henryka IV zażądał on teraz nagrody za swoje tyloletnie usługi. Henryk IV daje mu tytuł królewski, ale nie tylko czeski, lecz i polski[1]
Po upadku Bolesława Śmiałego wzajemne stanowisko Polski i Czech uległo zmianie, Polska straciła na potędze i znaczeniu, a co ona straciła, to zyskały Czechy, mógł też Władysław myśleć i o Polsce, tembardziej, że Władysław Herman był jeszcze w 1085 roku bezdzietnym.[2] Domyślano się już dawniej, że z temi zamiarami Władysława wiąże się i nasza kwestya granic. Książe, a teraz król czeski, chciał jakoby posiąść Małopolskę i poddać ją pod swoje bezpośrednie rządy, i dlatego została ona włączoną do przywileju z 1086 roku.[3]
Taki domysł ma swoje ciemne strony. Przedewszystkiem milczy o tem Kosmas, który przecież musiałby o podobnem podziale Polski coś wiedzieć, skoro był tak blizki wypadków i ludzi ówczesnych. Ale przypuściwszy nawet, że owo wcielenie Krakowa i ziemi zwanej Wag do dyecezyi praskiej, kryło jakieś współczesne polityczne zamiary i dla nich było zrobione, to i tak przyjąć trzeba, że się to stało na zasadzie jakichś dawnych kościelnych uroszczeń, które teraz dopiero chciano zużytkować i wznowić. Jeżeli zaś tak było istotnie, to należy przyjąć, że były to uroszczenia Moraw do Krakowa, wynika to już z tego, co powiedziałem poprzednio w całej tej kwostyi.
Teraz zaś muszę dodać tylko jednę poprawkę do mojej dawniejszej hipotezy, w myśl zasady magis amica veritas (a raczej to, co się nam za prawdę wydaje), nawet od mego własnego dawniejszego zdania. Poprawka owa jest następującej treści: granice wymienione w przywileju 1086 r. są granicami polskiej dyecezyi krakowskiej, choć mają być właściwie granicami dawnej morawskiej, czyli wzięto jedne za drugie. Pamięć, że Kraków należał do dyecezyi morawskiej wcale nie zginęła za czasów, kiedy biskup Jaromir-Gebhard wyjednywał od cesarza swój przywilej, ale mogły się nie dochować szczegółowe i dokładne wiadomości o granicach tejże dyecezyi, skoro więc trzeba było w myśl tych dawnych uroszczeń wcielić Kraków do dyecezyi praskiej, musiano uzupełnić braki i załatać niejako tem co wiedziano o współczesnej dyecezyi krakowskiej, i w te u sposób dostały
- ↑ A. Lewicki, Wratysław królem polskim, 1874, str. 11, a także Bachmann, Geschichte Böhmens. T. 1, 1899, str. 267. Zgodnie, ze świadectwem Kosmasa (ks. II, § 37) i ja sadzę, że Wratysław został i czeskim i polskim królem. Por. też Fr. Stepczyk, Upadek Bolesława miałego 1885, str. 72.
- ↑ Balzer, Genealogia Piastów 1895, str. 5.
- ↑ A. Lewicki, op. cit. str. 29, a za nim po części i z zastrzeżeniami Fr. Stefczyk, Po upadku Bolesława Śmiałego, 1887, str. 17 i 22 (przypisek).