Przejdź do zawartości

Strona:Rocznik Krakowski. T.4 (1901).djvu/132

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

i która stała się pierwszym powodem do nadania później całemu gmachowi przeznaczenia i piętna biblioteki.
Od samego założenia Uniwersytetu posiadali magistrowie i doktorowie kilka małych zbiorów książek porozrzucanych po różnych kollegiach i bursach. Dwa z nich zasobniejsze znajdowały się już w r. 1407 w Kollegium większem; były to: libraria theologorum i libraria artistarum[1], każda z nich umieszczona osobno, teologów w celi na II-giem piętrze, artystów na pierwszem[2]. Profesorowie, umierając, często zapisywali swoje zbiory Uniwersytetowi. Jeden z większych takich zapisów uczynił w r. 1439 X. Mikołaj z Kozłowa, z którego daru wzbogacił się Uniwersytet o zbiór rękopisów teologicznych wartości 1000 grzywien[3].

W końcu XV w. było już ciasno książkom zebranym i odczuwano niedogodność z ich rozrzucenia. Są ślady, że wtedy powstała myśl, zebrania głównej przynajmniej ich części, do Collegium majus prawnie należącej, w jedno, i o urządzeniu czytelni publicznej, przystępnej dla scholarów i uczonych[4]. Pierwszy impuls do rozpoczęcia budowy osobnego na bibliotekę skrzydła dał X. Tomasz Obiedziński profesor teologii i „kollegiat większy", który w r. 1515 „pro libraria in Collegio fundanda" ofiarował 60 zł.[5]. Dziwnym trafem podobnie jak owego Gerhardsdorfa, co to pierwszy dom sprzedał na umieszczenie Uniwersytetu, tak i Obiedzińskiego wkrótce smutny los dosięgnął. Był on kantorem płockim i na dłuższy czas wydalił się z Krakowa zapewne dla innych zajęć swoich. Gdy pomimo wezwania do powrotu dla pilnowania obowiązków profesorskich, po niejakich pertraktacyach zaproponował zastępcę, któremu sam chciał powierzyć swoje czynności, Uniwersytet oparł się temu, mając sam tylko prawo mianowania profesorów i kollegiatów, i zaniedbującego obowiązków profesora złożył z urzędu, a król Zygmunt I w r. 1518 decyzyę tę zatwierdził[6]. Tak więc zasłużonemu około biblioteki i Kollegium Obiedzińskiemu ta jedna została nagroda, ze salę biblioteczną i całe skrzydło budynku dostawione w XVI w. z jego nazwiskiem na wieczne czasy tradycya związała. Skrzydło to nowe, w stylu jeszcze późnogotyckim zbudowane, wznosi się od ogrodu wzdłuż części południowego ramienia starego gmachu, i przytykając do dawnej ściany zewnętrznej, dochodzi aż do narożnika od ul. Jagiellońskiej. Część zaś zachodnia nowej budowy, załamując się pod kątem prostym, wbudowaną została w lukę istniejącą między skrzydłem wschodniem Kollegium, a skrzydłem południowym, tak że tutaj sala Obiedzińskiego doszła aż do krużganku

  1. Bandtkie (Historya biblioteki Uniw. Jag.) sądzi, że ta ostatnia mieściła się początkowo w „Collegium minus" aż do zbudowania Sali Obiedzińskiego. Zbiór książek teologów nazywano też „biblioteca vetus" jeszcze w r. 1648. Statuta „Collegii maioris", sięgające samego podobno założenia Uniwersytetu, zawierają ustęp: „..de libraria custodienda“. (Archiwum do dz. ośw. w Polsce, t. 1).
  2. Wiadomości tych, na studyach archiwalnych opartych, udzielił mi łaskawie dr. Władysław Wisłocki.
  3. Cod. dipl. Univ. Crac. I, 190—193.
  4. Z notat dra W. Wisłockiego.
  5. Z notat archiwalnych dra W. Wisłockiego.
  6. Cod. dipl. Univ.Crac. IV, 71—72.