czać będą scholarom wyznaczeni na to ludzie; scholar nie ma opuścić kraju dopóki pożyczki nie zwróci albo w inny sposób wierzyciela nie zaspokoi; zastawów zaś nie może wierzyciel sprzedać jak długo scholar na studyum przebywa. Jurysdykcya cywilna nad scholarami należy do profesorów. Żywność mają sprzedający oddawać scholarom po takiej samej cenie jak mieszczanom. Podany powyżej nakaz powrotu z zagranicy zamieszczają wreszcie te szczegółowe artykuły po raz drugi.
Przywilej Fryderyka II stwierdza z całą stanowczością, że mamy do czynienia z nowym typom szkoły głównej krajowej, z uniwersytetem
państwowym w przeciwstawieniu do uniwersytetu kościelnego. Stanowisko to oddziaływać musiało na „licentia, docendi". Król, który sam powoływał profesorów do nowo zakładanego uniwersytetu, nie był skłonnym do czynienia licencyi zależną od biskupa albo kanclerza kapituły; zachowywał udzielanie jej sobie albo w zastępstwie swojemu kanclerzowi[1].
Z biegiem czasu przyjęły się i utrzymały także w Neapolu zwyczaje i swobody uważane za przykładem Bolonii i Paryża za integralną część uniwersyteckiego życia, jednak główne myśli rzucone przez Fryderyka II pozostały nietknięte. Fryderyk II występuje tu jedynie jako sycylijski władca, jako pan swojego dziedzicznego królestwa; zaprzeczyć się przecież nie da, że na pojecie władzy państwowej, jakie reprezentuje, idea władzy cesarskiej rzymskiej znacznie oddziałała.
Przykład znalazł też rychło naśladowców. Andegaweńczycy zachowali w Neapolu wzorowe urządzenia po wrogiej dynastyi pozostałe, a wśród nich i uniwersytet szczególną otaczali opieką. Z inicyatywy królów powstały również uniwersytety hiszpańskie. Liczba szkół powszechnych zaczęła się w XIII w. ciągle mnożyć i wiele z nich powstało bez papieskiego, czy cesarskiego przywileju. W XIV w. dawna teorya zaczyna jednak odżywać na nowo, mimo, że rzeczywistość coraz bardziej od niej odbiegała. Bardzo często spotykamy się ze staraniami o papieskie i cesarskie przywileje i wyrabiają się na nie osobne wzory, formularze. Odgrywały one wielką role w dyplomatyce średniowiecza. Technika kancelaryjna doszła zwłaszcza w wielkich kancelaryach do wyjątkowego stopnia doskonałości, zaczęto rozróżniać dokumenty według czysto zewnętrznych formalnych kryteryów i wytwarzać ich najrozmaitsze rodzaje. Pomysł indywidualny i przy pojawieniu się swojem zupełnie odpowiedni powtarzał się i stawał szablonem. Badając każdy dyplom z osobna nie podobna nieraz tego dostrzec i często szuka
się oryginalności tam, gdzie jest tylko przepisywanie. W historyi
przywilejów uniwersyteckich dostrzegamy również tego powszechnego objawu. Czasem redaktor przywileju czerpie z kilku źródeł naraz, trud ten zadaje sobie jednak dosyć rzadko.</ref>
Głównymi wzorami dla przywilejów uniwersyteckich stają się wspomniany dyplom Fryderyka II dla Neapolu i dyplom Bonifacego VIII z r. 1303 dla Rzymu, pierwszy głównie dla dyplomów cesarskich, drugi dla
- ↑ Kaufmann, l.c.p. 327. Savigny, l. c. p. 302.