Strona:Respha.pdf/254

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Zgrzeszyć może tylko dobry człowiek. Zły nie grzeszy, bo nie może odstąpić od Boga kto w sobie go nie ma. Zły nie grzeszy, ale całem swem istnieniem, przeczącem dobru, jest grzechem i obrazą Boga. Nie kara mu się należy — nie można bowiem bez dopuszczenia się złości karać za odstąpienie od Boga tego, który nigdy u niego nie był, lecz należy mu się — potępienie przedewszystkiem i wytępienie następnie. „Przeklęty, kto lekceważy ojca swego i matkę swoją“ — mówił Mojżesz przed ludem, lud zaś wszystek odpowiadał mu: Amen! — „Przeklęty, kto sprowadza ślepego z drogi aby błądził“ — a wszystek lud mówił: Amen! Takiem właśnie powinno być potępienie — powszechnem, przez wszystek lud, bezwzględnem. — I niszczenie zła winno być równie bezwzględnem, niedopuszczającem żadnych z niem układów, idzie tylko o to by było istotnem i skutecznem.
Dla wytępienia złego Mojżesz widział jedno — śmierć. Śmiercią umrze ten, śmiercią umrze tamten — taki jest cały stary zakon. Ale ta sama formuła powtarza się i w późniejszych prawodawstwach karnych. W gruncie rzeczy kara śmierci bez mąk i pastwienia się nie jest zasadą kary, lecz zasadą niszczenia zła w jego siedlisku. Więc słuszną, uprawnioną i konieczną, lecz naiwnie stosowaną, bo jednostka nie jest siedliskiem, ani źródłem złego, lecz jego