Strona:Respha.pdf/241

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


— Co to znaczy Hagito? Mów proszę, nie męcz mnie.
— Wszystko ci powiem panie — bo i ona tak że kazała aby tobie wszystko powiedzieć, nic nie ukryć i nic nie skłamać. Ale nie krzycz na mnie i nie wołaj o prędkie mówienie. Stara jestem i słowa mi się nie kleją i zapomnić co mogę a chcę każde jej słowo powtórzyć, bo ostatnie to są, jakie od niej do ciebie dochodzą.
Osunął się na próg Lewita i zamglonem jakimś okiem patrzał ku zachodniej stronie nieba. Gorycz i ból w kątach ust mu zasiadły.
A stara stała nad nim i szepleniła:
— Dziś o południu — tak. Nie wzięła nic z sobą, ani z tych rzeczy coś ty jej dał, ani z tego co ona do domu ci w niosła. Jak stała tak poszła, jeden listek bluszczu twego sobie uszczknąwszy. I kazała ci powiedzieć panie mój te słowa. Zgrzeszyłam — mówiła i tak powtórzyć mi kazała — zgrzeszyłam przed panem moim i mężem i srom do domu jego wniosłam. Rozgorzał we mnie żar krwi mojej młodej i upragnęłam płomieni żeby mi twarz lizały i ciało moje — niech bym w nich zgorzała wszystka! Ale gdy wzeszły zorze ranne, zgasło to płomienisko we mnie. I żal mi teraz i płaczą. Tak mówiła i tak mi powtórzyć kazała, panie mój, obym jednego słowa jej nie uroniła. I żal mi teraz i pła-