Strona:Respha.pdf/222

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


jego. Któż wie czy stokroć milszą Mu nie jest od naszej modlitwa przyrody, chór niemowny — bo zbędne są słowa do rozlania przed nim czci i uwielbienia. Tam rodzą się i giną wielbiąc, bouwielbienie — to oni sami, więc po co im słowa. Nam one potrzebne bo oto modlitwy nasze — stek próśb i wypraszań, jęczeń i utyskiwań i nalegań i molestowań, chociaż Chrystus ucząc nas jak się modlić mamy zaczął od wysławiania Imienia Boskiego i przywoływania jego królestwa i woli. Stanęły pewnie w tedy chmury nad nim lecące i pilnie mu się przysłuchiwać musiały, a z niemi ptastwo i ciemne głębie leśne i w cichą zadumę spływająca fala morska. Bo tak po dziś dzień czynią, jak On uczył...
Zwierzę nie rozpoznaje zła i dobra? Rozpoznając Boga, rozpoznaje dobro; jeśli zaś mowa o regułach etyki, to ujawnia wstyd a więc rozeznanie reguł. Zwierzę, które wiele obcuje z człowiekiem, oczywiście nie na gruncie tresury, lecz przyjacielskim, nie może ukryć pomieszania gdy przekroczy reguły, do których je wdrożono. Neptusia nikt nigdy nie uderzył i nie skarcił inaczej jak spojrzeniem i odmową pieszczoty; gdy uczyni mi przykrość, wzdycha i przeprasza.
Brak postępu? Nawet komórka posiada jego pierwiastki, czyli zdolność do zmian i utrwalania ich, nie pow stałby człowiek inaczej, — a jeśli mowa