Strona:Respha.pdf/207

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


jedno. Odzyskałem matkę. Powiedziała: „Nie pójdziesz tam więcej. Niech będzie przeklęta szkoła, która nauczyła cię kłamać“. Jak-że czczę jej cień, jak dziś całuję jej ręce za te słowa...
Ale to było po dwu latach. Dwa lata, drodzy moi, w życiu dziecka...
Odzyskałem matkę. Równe — już w roku następnym sprawiać zaczęło, że potrochu, potrochu zacząłem odzyskiwać siebie. Ale czy zniszczone tkanki duszy mogą jeszcze narosnąć. Nie wiem. Myślę, że po ranach duszy zostają też zawsze blizny, guzy, stwardnienia, których mogłoby nie być... Wy, co chowacie dzieci pomyślcie nad tem.
Myśl — jakiekolwiek byłoby jej pochodzenie, ludzkie czy boskie — jest objawem powszechnego ciążenia. Musi prężyć się ku czemuś. W każdej tkwi cząstka Prawdy; w tej cząstce zaś nakaz poznania całej. — Istotą myśli jest dążenie cząstki ku Całości; w tem dążeniu myśli osobnicze stapiają się w powszechną. Prężność myśli, to jej wolność. Wszelki zam ach na wolność myśli to zam ach na sam ą myśl i na Boga. Można skroplić gaz, ale żadnem zimnem, żadnem ciśnieniem nie można ruchu postępowego myśli powszechnej zastąpić ruchem wstecznym. Niema wstecznej myśli. Wstecznictwo jest objawem bezwładu, usiłującego zeskorupić myśl w jakimś momencie jej lotu. Myśl może być tylko