Strona:Respha.pdf/140

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


jakie dziś się wylewa, zastygną u stóp Ducha i może będą ostatnią naszą krwawą ofiarą. To będzie jutro.
Lecz my dziś cierpimy. Więc dziś pamiętajmy, że Boga nam nie szukać. Wieloimienny — Rzeczywistość, Byt, Dobro, Całość i Jedność on, marzyciel i twórca, Bóg słowem, — opływa nas jak żywioł, jak powietrze, którem oddychamy i dość nie opancerzać się bezwzględnem przeczeniem, zostawić szczelinę tę choć, którędy upływa wspólna nam wszystkim tęsknota — i On sam napłynie do świadomości naszej wspaniałym, roziskrzonym strumieniem...

Wołomin, 6 lutego 1915 r.