Strona:Poznań ostoją myśli polskiej.pdf/64

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.
    62

    Z tych końcowych słów programu przebija już jasno cel, jakiemu „dźwigająca się z skromnych zaczątków budowa“ ma służyć.
    Z ksiąg Pisma Świętego jedna z najpiękniejszych, to wtóra Ezdraszowa (księga Nehemijasza):
    „Pójdźcież, a budujmy, abyśmy nie byli więcej na hańbę!“ woła Nehemijasz — „Wstańmyż, a budujmy!“ odpowiedział rząd dusz „i wzmocnili ręce swe ku dobremu!“
    A byli tacy, którzy z nich szydzili i lekce ich sobie ważyli: „Cóż to za rzecz, którą czynicie?“ rozległ się śmiech szyderstwa i kpin.
    Odpowiedział Nehemijasz:
    „Bóg niebieski, ten nam poszczęści, a my słudzy jego wstańmy a budujmy; ale Wy nie macie działu, ani prawa, ani pamiątki w Jerozolemie.“
    I tak budowali jedną ręką mur, a drugą dzierzyli miecze — coraz więcej szydzili małoduszni, a łupieżcy zbroili się do napaści, bo zrozumieli, że ten mur, to początek nowej potęgi, ale oni na nic nie zważali, tylko budowali „od wejścia zorzy, aż gwiazdy zachodziły.“
    I stanął wielki gród murowany: nieprzyjaciół serce upadło.
    „O Jeruzalem, Jeruzalem słowiańska! woła Słowacki — rozbitą jesteś jako naczynie garncarza. Stałaś na miejscu, jako morze bez fali, zasypiałaś jako trumny ołowiane; gdzie była praca i kuźnia nowych myśli, nie było Cię!“
    — Jesteśmy! odpowiada to szczupłe grono obywateli, żołnierzy-budowniczych — tych „trzystu“, którzy kamień węgielny pod wielką budowę położyli.
    „Przyszedłem w nocy cichej z matką moją, abym Cię pożegnał, idącą do mogiły — przyjdę w noc piorunową, abym Cię widział zmartwychwstającą i powitał. —“
    — Gotowi jesteśmy na Twoje, Królu-Duchu, przyjęcie i witamy Cię w pokorze! odpowiada rząd onych „trzystu“: rząd żołnierzy-budowniczych.
    Co za cudowna wizja!