Strona:Poezye cz. 1 (Antoni Lange).djvu/054

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


RIFIORITA.


I.

Kwiaty zaschnięte.
Między kartami mych ksiąg zachowane,
W was me wspomnienia — moje sny zaklęte!

Myśmy je razem pośród łąk zrywali.
Lecz jam pozostał: ona znikła w dali.

W was me wspomnienia — moje sny zaklęte —
Uśmiechy wszystkie — i łzy wypłakane —

Myśmy je razem pośród łąk zrywali.
Lecz jam pozostał: ona znikła w dali.

Uśmiechy wszystkie — i łzy wypłakane
I pocałowań kwiaty wniebowzięte —

Myśmy je razem pośród łąk zrywali.
Lecz jam pozostał: ona znikła w dali.

I pocałowań kwiaty wniebowzięte —
I słodkich objęć kwiaty nieskalane!

Myśmy je razem pośród łąk zrywali.
Lecz jam pozostał: ona znikła w dali.