Strona:Poezye Ludwika Kondratowicza tom III-IV.djvu/059

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Wielka ziemia monarchy stęskniona.
A gdy trudy i prace bez miary
Znużą siły na niwie ojczystej,
Może z Niebios dłoń lubej Barbary
Z mego czoła pot otrze kroplisty.

∗             ∗

I odgarnął włos jasny na czole,
Tam już było pogodnie i jasno;
Zadziwione pogląda pacholę,
Nad piosenką zdumiewa się własną;
Nie pojmuje skąd taka odmiana
Królewskiego pięknego oblicza?
A król hojnie nagrodził młodziana,
Kiesę złota za piosnkę wylicza.
Kniaź Radziwiłł weselej, ogniściej,
Tryumfalniej poglądał po sali.
Tylko Bekwark z Klabonem, lutniści,
Coś szyderczo do siebie szeptali.
10 października 1856. Borejkowszczyzna.


NOCLEG HETMAŃSKI.

GAWĘDA NA TLE HISTORYCZNEM.


„Wszakoż czasu wojny siła zależy na onej rozumnej śmiałości, która z wielkiego serca pochodząc a wykorzeniając z człowieka przyrodzone doległości i myśli stroskane, tak go umocnić może, iż nie tylko się nie lękać niebezpieczeństwa, ale go sobie ani kęs ważyć nie będzie."

Górnicki — Dworzanin.


CZĘŚĆ PIERWSZA.
I.

Było to dawno — lat temu ze trzysta,
Za świetnych czasów Zygmunta Augusta,