Strona:Poezye Konstantego Piotrowskiego.djvu/91

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Jagnięta z wilkiem trawkę gryźć będą nad wodą[1],
Dzieci w kwiecistych wieńcach tygrysa powiodą.
Wół z lwem przy jednym żłobie żuć będzie bez trwogi,
I podróżnym jaszczurki lizać będą nogi.
Żyjących w małych rączkach poniosą dzieciny,
Czubnego bazyliszka, cętkowne gadziny,
Napasą oczy, pięknym ich odzieży błyskiem,
I ostrość ich języków będzie im igrzyskiem.
Powstań Panie! w koronie uwitej s promienia[2],
Wznieś twoją Boską głowę, rostocz twe wejrzenia!
Patrzaj jak tłumy ludów zaległy twe sieni[3],
Jak córy i synowie jeszcze niezrodzeni,
Ze wszystkich stron jak fale morza się zbiegają,
Proszą oni o życie, bo nieba żądają!

  1. Jzajasza XI 6. 7. 8.
  2. Jzajasza IX 1.
  3. Jzajasza IX 4.