Strona:Poezye Konstantego Piotrowskiego.djvu/33

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


„Serce twoje uczuciem napojone drogiem,
„Możeż się wahać między człowiekiem i Bogiem?
„Młodaś — jeszcześ próżności życia niepoznała,
„Mnie się pytaj dziewico — ta ci broda biała,
„Powie jaka jest trwałość człowieka płomieni,
„Jaka czczość pociech co świat szczęśliwością mieni.
„Jeżeli głos mój skruchy, w twém sercu nie czyni,
„Chodź ze mną, ja ci groby otworzę świątyni,
„Tam ujrzysz stosy trumien dziewic, i mężatek,
„Które śmierć w ich młodości ścięła jak mdły kwiatek“
Na to dziewica z drzeniem wyrzekła te słowa,
„Dla mego Boga wszystkom poświęcić gotowa,
„Czuję w mej duszy silne miłości płomienie,
„Lecz mą powinność więcej niż kochanka cenię,
„Natchnienie mi doradza! i za nim iść muszę,
„Ujdę zbroniczych ślubów, i ocalę duszę,