Strona:Poezye Konstantego Piotrowskiego.djvu/245

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


(109)XIII.

Nie mniemaj nigdy o mnie żem ja przeniewierca,
Chociaż ciebie zasmucę w długiém oddaleniu,
Tak mi łatwo na chwilę, wygładzić cię z serca,
Jak się rozstać z mą duszą żyjącą w twém tchnieniu.

Tam jest dóm mej miłości. Ten co podróżuje,
Spiesząc s powrotem, drogę manowcami skraca;
A gdy ujrzy swój domek, całą radość czuje.
Tak ma dusza z roskoszą do swej chatki wraca.

Nie mniemaj, chociaż moja natura mieściła,
Z ułomnością człowieka nierodzielne żądze;
Iż ja na jedną chwilkę tak sromotnie zbłądzę;
Bym przez lekkość opuścił ziemskich skarbów siła.
Bez ciebie ten obszerny świat niczém być sądzę.
Ty na nim wszystkiém jesteś, moja różo miła.