Strona:Poezye Konstantego Piotrowskiego.djvu/204

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


I kto wie powiem ci szczérze,
Czy z wilka nie lepsze źwierze?
Ach! powiedz raczej, rzekł koń iż pod kręgiem słońca,
Nic już nademnie biedniejszego nie ma,
Owe podróże bez końca,
Ow bicz co zawsze człowiek, w ręku trzyma,
Te przykre doły, tych gór wysokości,
Choroby starości,
Dodaj że w sercu człeka mieszka zrzęda czarna,
Prawda że w lecie trawy nie żałuje,
Bo go nie kosztuje;
Lecz w zimie mało siana, skąpo daje ziarna.
Tak wyznaj, dałaś zdanie rzeczy nie zważywszy.
Wszczęła się sprzeczka najżywsza,
Koń utrzymywał że najnieszczęśliwszy,
A Owca że nieszczęśliwsza.