Strona:Poezye Konstantego Piotrowskiego.djvu/169

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Kunszta, któremi ziemię, ogień, wody,
Miał w mocy jakby nędzne niewolniki:
Jednakże twego nie żałuję skonu
Ty! dumny Królu dziś złożony s tronu;
Bo te wszystkie dzieła chwały,
Którym byt twoja nadała opieka
Jednéj burzy nie zdołały
Przytłumić w sercu człowieka.

V.

Jdź — zasłona zapomnienia
Niech padnie na teatr bycia,
Nie wskrzeszaj blaskiem promienia
Tragiedyi życia.
Nie wznawiaj błyskotek próżnych
Ni męczarni różnych