Strona:Poezye Konstantego Piotrowskiego.djvu/103

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Poszlijcie za mną wojska, ja ich dróg nauczę,
Do niedobytych zamków, ja im podam klucze,
Zawiodę do mej ziemi ostatniego progu,
Tam z niemi za zwycięztwo złożę dzięki Bogu.
Com rzekł? Ach nie! w tej nawet chwili kiedy wieszczę
Zgubę Ojczyzny, czuję iż ją kocham jeszcze.
Bluźnierstwem mowy, sercu mojemu uwłaczam,
Przebacz jej wszystko Synu, jako ja przebaczam.
Utłum w twem sercu, wszystkie uczucia zawzięte,
Kochaj ją jako matkę, czcij jak Bostwo święte.

Ważne ci Kazimierzu zlecenie powierzę,
Nawiedź twą matkę, wszystko opowiedz jej szczerze.
Twemi słowy zagoisz ciężkie serca rany;
Zaręcz ją, że mąż żadną zbrodnią niezmazany,