Strona:Poezye (Odyniec).djvu/504

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Kto skromny w blasku, mężny w niepogody,
Niezłomny w trwodze, wytrwały w cierpieniu:
Ten słodkiéj trudów dopłynie nagrody,
Ten tylko stanie w tém Niebios przedsieniu.
Szczęsny, kto stanął! — Jam w żegludze młody,
Ani o dalszém świadom przeznaczeniu,
Płynę, ku jakiéj wiatr mię pędzi strefie.
Może na zawsze, bywaj zdrów Józefie!

1825.