Strona:Poezye (Odyniec).djvu/452

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


„Co tańcują lub jedzą,
„Gdy post dzwonią już z wieży.
„A chcę, niech ludzie wiedzą,
„Że z was każda w post wierzy.

„Jutro musim téż rano
„Uwinąć się z kościołem.
„Prałat ma mszę czytaną,
,,I sam zawsze popiołem

„Chce posypać swe krewne;
„A od Ksieni Ireny
„Słyszałam, że to pewne
„Lekarstwo na migreny. —

„No! czekać mię w salonie!
„Idę ubierać głowę. —
„Basiu! na ósmą konie,
„Każ, niech będą gotowe!“ —

1847.