Strona:Poezje Teofila Lenartowicza2.djvu/183

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Krążyły, latały:
Ruski, pruski, austryacki
I nasz polski biały?...
Jak się biły nad obłokiem
Widział naród wszelki;
Jaka była bójka sroga,
I jaki krzyk wielki.
I za mało,
Bo nie trwało
Jak do trzech pacierzy,
Z czarnych orłów orzeł biały
Nawyrywał pierzy.
Tłukł, przewracał napaśniki,
Ciesząc naród wiejski,
Aż gdzieś zniknął austryacki,
Pruski i moskiewski.
A nasz biały
Okazały,
W górę się wywinął,
W samo słońce
Gorejące,
Poszedł gdzieś i zginął...