Strona:Podróże Gulliwera T. 1.djvu/124

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Wykonałem przysięgę i podpisałem z wielką radością te wszystkie Artykuły, lubo niektóre z nich niebyły dla mnie z honorem, nie tak, jakbym był sobie życzył; co było stutkiem złości wielkiego Admirała Skyresch Bolgolam. Zdjęto mi natychmiast łańcuchy i zupełną otrzymałem wolność. Cesarz zaszczycił mię przy tej czynności obecnością swoją. Złożyłem J. C. Mości jak najgłębsze podziękowanie upadłszy mu do nóg, lecz kazał mi wstać, a to w jak najgrzeczniejszych wyrazach.

Czytelnik raczył uważać że w ostatnim artykule aktu mojej wolności, obowiązał się Cesarz dostarczać mi tyle żywności i napoju ileby mogło wystarczyć na tysiąc ośmset siedmdziesięciu czterech Lilliputyanów: gdym się poźniej spytał jednego z dworzan, poufałego mego przyjaciela, dla czego dla mnie taką żywności i napoju wyznaczono kwotę? odpowiedział mi: iż ponieważ matematycy cesarscy, zmierzywszy moją wysokość za pomocą kwadranta i policzywszy grubość, znaleźli proporcyą mnie do siebie jak 1874. do 1. wnieśli przeto, że ja powinienem potrzebować żywności tysiąc ośmset siedmdziesiąt cztery razy więcej niż który z nich. Z tąd może czytelnik wnosić, jaki dowcip posiada ten naród, jak mądra, przezorna i dokładna ich Cesarza ekonomika. —



Podróże Gulliwera tom I page0124.png