Strona:Podróże Gulliwera T. 1.djvu/072

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


poniżenia, mogę w nich jeszcze znaleźć niejakie oznaki cnoty wolnej od zbrodni.

Czyż śmieją mniemać te nędzne stworzenia, że się tyle poniżę i bronić będę mej prawdomówności? Lubo i ja Jahu jestem, wiadomo jednak, że przez naukę i przykład mego szanownego nauczyciela w przeciągu dwóch lat (jak wyznać muszę nie bez trudności) do tego doprowadziłem, że się pozbyłem tych piekielnych nałogów, które, szczególnie w Europie w mym rodzaju, tak są wkorzenione, to jest, kłamać, chełpić się, oszukiwać, dwuznacznie mówić.

Mógłbym jeszcze więcej uczynić żalów z tego powodu, lecz i ciebie i mnie nie chcę dłużej męczyć. Przyznaję, że od ostatniego mego listu, prez spółeczeństwo z małą liczbą indiwiduów twojego gatunku, a szczególnie z temi z mej familji, z któremi związków unikać niemogę, reszta złych zarodów mojej Jahusowej natury znowu we mnie odżyła; gdyby nie to, pewnobym tak niedorzecznego planu, jak jest chęć zreformowania rodzaju Jahus w tem królestwie, nigdy niebył uczynił. Lecz teraz, odstępuję już na zawsze od tego urojenia. —

2. Kwietnia 1727.


Podróże Gulliwera T. 1 section header 3.png