Przejdź do zawartości

Strona:Podróż Dzidzi (1934).pdf/5

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.



A wody w kubłach już nic nie było.
— Teraz mogę jechać!
Małą drewnianą skrzyneczkę postawiła w wodzie i usiadła w niej niby w łódce.
Miotła i szczotka zastąpiły jej wiosła.
Dzidzia jest bardzo szczęśliwa, bo niedługo zobaczy babcię.
A Dzidzia bardzo babcię kocha.
Więc śpiewa z radością.
— Kosiu, kosiu w łapci.
Już jadę do babci.
Wtem otwierają się drzwi. Do kuchni wchodzi mamusia i przerażona staje w progu.