Strona:Pl Poezye t. 1 (asnyk).djvu/059

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    „Czyż sądzicie, że, dorywczo
    Zaczerpnąwszy mądrość szkolną,
    Już wam pieśni moc ożywczą
    Sponiewierać teraz wolno?

    „Ja poważam także wiedzę
    I oddaję cześć Minerwie,
    Co, mieszkając tuż o miedzę,
    Nigdy badań swych nie przerwie.

    „Chcę, by Parnas żył z nią w zgodzie,
    Korzystając z jej wyroku,
    I w kwitnącym Muz ogrodzie
    Wieczne prawdy miał na oku.

    „Chcę, by kroczył w równej mierze
    I otrząsał lutnie z pleśni,
    Wszystkie życia prądy świeże
    Odtwarzając w swojej pieśni.

    „Jednak moje wdzięczne państwo
    Cel i zakres ma odrębny
    I nie może pójść w poddaństwo
    Guwernantki tej bezzębnej,

    „Która siostry mej, Minerwy,
    Przedrzeźniając obyczaje,
    Wciąż roztrząsa: czyli pierwej
    Było kurczę, czy też jaje...