Strona:Pl Poezye t. 1 (asnyk).djvu/048

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    Miłość ojczyzny?... Ta dziś pustym dźwiękiem,
    Co nie brzmi wcale, albo brzmi szaleństwem,
    Nasi mężowie, śpiąc na łożu miękkiem,
    Biją w dzwon trwogi przed niebezpieczeństwem,
    Gdy kto ten wyraz powie z cichym jękiem,
    I obrzucają swój naród przekleństwem
    Za to, że śmiał się targnąć na kajdany
    I drgnął na chwilę, własną krwią oblany....

    Miłość ojczyzny! to przedmiot zużyty,
    I pogrzebany z poległem rycerstwem,
    Starannie w trumnie gwoździami przybity
    I przytrząśnięty pleśnią i szyderstwem,
    A nad nim klęczy postać jezuity,
    Co umarłego gorszy się kacerstwem
    I lud poucza, że modna pobożność
    Tę ziemską miłość uważa za zdrożność.

    Miłość ojczyzny!.. Staroświeckie tema
    I rdzą grobowca zgryzione ze szczętem;
    Zewsząd mu krzyczą wielkie anatema,
    Pokryte słodkim świętoszków lamentem:
    Więc, żeby wznawiać rzeczy, których niema,
    Trza być półgłówkiem albo też studentem,
    I z Don Kiszotem błądzić po manowcach,
    By kruszyć kopie na spłoszonych owcach.