Strona:Pisma pośmiertne Franciszka Wiśniowskiego.pdf/26

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

Ni złém piérwsze, ni drugie dobrém mamy sądzić.
Jch celem jest całością poruszać lub rządzić:
Lecz z jch przyzwoitégo lub złego użycia
Całe dobro naszego lub złe płynie życia.

Miłość — własna być czynną duszy roskazuje,
Rozum waży, rozbiéra, sądzi i kieruje;
Tym człowiek do działania nigdyby skłoniony,
Tamtą w różné bez celu miotany był strony:
Jak latorośl co w koło swych podpór się wije,
Wznosi się, ciągnie soki, wyrasta, i gnije;
Lub błądzący niesfornie meteor po niebie,
Wszystko, co tknie, niszczący, zniszczony przez siebie.

Ta, co potraca, działa, i ruch w nas zaczyna,
Dzielniejsza swoją siłą musi byt sprężyna;
Powolna i spokojna, nadana jest władza
Téj co rozważa, zgłębia, obiéra, doradza.
Tamta tęższa, im przedmiot bliższy jest jéj wzroku;
Ten go zawsze w odległym dosięga widoku;
Miłość — własna w obecnym dobro chwyta względzie,
Rozum waży następstwa, przeziéra co będzie, -
Jej natchnienia od wniosków i uwag silniejsze
Pilniéj śledzą co lepszém, lecz tamte pewniejsze.
Byś potężniejszéj władzy osłabił działanie,
Czekaj, coć doradzoné rozumem zostanie;
Uwagi, doświadczenie i nałóg nadają,
Te karcą miłość własną, a rozum wzmacniają,

Niech kłócą tych przyjaciół półmędrkowie szkolni,
Cząstkować raczéj rzeczy, niźli łączyć zdolni,
Niech zręczmemi głów próżnych dowcipu obroty
Dzielą rozum od czucia, a łaskę od cnoty: