Strona:Pisma pośmiertne Franciszka Wiśniowskiego.pdf/16

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

Tak wszystkie próżné spory kończy zapytanie:
Czy źle w własnym nie został umieszczony stanie?
Co złém być się wydaje w swym do człeka względzie,
Dobru może całości służy za narzędzie.
W dziełachto tylko, które ludzka klei praca
Sto sprężyn iedno kółko zaledwie obraca;
W Boskich dość przeznaczeniu jedna czyniąc swému
Wydaje skutek drugi, i służy innemu.
Tak człowiek, który pierwszą gra na ziemi rolę
Działać może jak drugi na stref innych kole,
A na różnyoh użytków przeznaczon rodzaje
Tu bierze jak część tylko, tam całości daje.
Jeżeli kiedy rumak poznać w stanie będzie
Czemu w bystrym od człeka wstrzymany zapędzie,
To znowu z nim w obszerné pola wypuszczony
Przesuwa lekkim skokiém szérokie zagony,
Gdy zgaduie wół, co silnym ciągnie lemiesz rogiem
Czemu raz jest ofiarą, to Egiptu Bogiem;
Naténczas człowiek w swojej ciemnocie i dumie
Swą istność, cel, użytek, swe żądze zrozumie:
Czemu cierpi, porasza, i znów potrącany,
To czczony jest jak Bostwo, to dzwiga kajdany.
Przestańmy więc na wyrok uskarżać się srogi,
Ani głupio o błędy obwiniajmy Bogi,
Wyznajmy że w stosunku potrzeb i zamiarów
Dość nam hojnie swych Niebo udzieliło darów,
Że czasem naszym moment, a punkt miejscem całém,
Że człek ile powinien, dość iest doskonałym.
Krótko czy długo, owdzie czy tu umieszczony
Nikt z nas mniej doskonałym nie będzie z téj strony.
Czyi tén co dzisiaj szczęścia kosztuje słodyczy
Mniej szczęśliwy od tego co lat tysiąc liczy?

Przyszłych Xiega przeznaczeń wszystkim jest zakryta
Każdy w niéj, stan swój tylko terazniejszy czyta.