Strona:Pieśni narodowe.djvu/92

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.
    Biały sztandar.


    Ludzkości żeńce plon bogaty
    Znosimy z trudem w cudzy bróg...
    Lecz przyjdzie dla nas dzień wypłaty:
    Płatnikiem wówczas będzie Bóg!
    Płatnikiem wówczas będzie Bóg!

    Dalej więc, dalej więc, wznieśmy śpiew
    Z sztandaru swego pełni chwały —
    Obcy mu zemsty szał, grzeszny gniew,
    Miłości zrodził go siew —
    A kolor jego śnieżno-biały
    Bo go nie plami bliźnich krew!

    Nic nie upadla bardziej duszy,
    Niż nienawiści wstrętny jad...
    Co złe, dłoń Boża sama skruszy,
    Co dobre, uczci Bóg i świat!
    Co dobre, uczci Bóg i świat.

    Dalej więc, dalej więc i t. d.

    Gmach samolubstwa już się wali,
    Zburzyła go Chrystusa moc,
    Gdy będziem z Bogiem pracowali
    Pierzchnie przed słońcem fałszu noc!
    Pierzchnie przed słońcem fałszu noc!

    Dalej więc, dalej więc i t. d.

    Precz ze strzelbami, sztyletami!
    Niech zginie gwałt i rzeź i mord!