Strona:Pieśni narodowe.djvu/50

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


On bez celu, ja bez celu
I ten z fajki dym,
Trzech nas tylko, trzech nie wielu
Lecz nam miło z tem.

Bohdan Zaleski.





Cieszmy się bracia nadzieją.
(Polonez).


Cieszmy się bracia nadzieją,
Że nam wrócą dawne czasy
Że nam jeszcze zajaśnieją.
Karabele, słuckie pasy,
Kontusze kołpaki rysie
I owe zwyczaje dawne
Nadewszystko owo sławne
Staropolskie: „Kochajmy się“!
— — — — — — — —
Bierz więc kontusze, żupany,
Wzgardź obcym strojem Polaku,
Ten, co gromił bisurmany,
Nie wjeżdżał do Wiednia we fraku.
W kontusze, bracia, w kontusze!
Bo chcąc dobrym być Polakiem,
Nie dosyć mieć polską duszę
Potrzeba rozstać się z frakiem.

Wyście, panie, temu winne,
Żeśmy fraki pokochali,