Strona:Pieśni Kabira.djvu/57

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Tylko ten, który sam ongiś słodyczą go napoił, zna jego rozkosz prawdziwą.
Kabir powiada: „Wiedząc to, prostak mądrcem się staje, a mędrzec mowy zapomina i milczy.
A zaś Uwielbiciela szał pijaństwa ogarnia.
Jego mądrość i jego wyzwolenie doskonałemi się stają.
I oto pije z czary dechu i oddechu miłości“.

Tam cały firmament jest pełen tonów i muzyka się rozlega, chociaż palce strun nie dotykają.