Strona:Pieśni Kabira.djvu/175

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


I mgła radości ani mgła cierpienia
Niechaj się nigdy wedrzeć nie zdoła
Do jego wnętrza.

Tam niechaj Brahman dniami i nocą
Istoty swojej głębię odsłania,
W blask przyodziany, w blasku siedzący,
Blask zlewający na twoje czoło.

Kabir powiada: „Mój Mistrz prawdziwy
Błyszczy jasnością.“