Strona:Pieśni Kabira.djvu/130

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


LII

Kiedym odszedł od Najdroższego, moje serce było pełne boeści.
Za dnia pociechy znaleść nie mogę i nie śpię w nocy.
Komu opowiem o moim smutku?
Ciemna noc jest wszędzie i chyżo biegną naprzód godziny
Niemasz przy mnie mojego Pana, więc zrywam się nagle drżę ze strachu.