Strona:Pedro Calderon de la Barca - Kochankowie nieba.djvu/121

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została przepisana.
    NISIDA.

    Według tego walka nasza
    Już publicznie się ogłasza.

    CINTIA.

    Tak jest, wybiła godzina,
    Odtąd bój się rozpoczyna.

    NISIDA.

    Ty, coś jest czarem nad czary,
    Śpiewie! pomoż mi w tej dobie!
    Niech przez ciebie zyskam sobie
    Imię i złota bez miary!

    (odchodzi.)
    CINTIA.

    Ty, coś jest duszo wszech tworów!
    Dowcipie! ukaż się cały!
    Spraw, abym wyszła z tych sporów
    Ozdobna wieńcem twej chwały!

    (odchodzi.)
    DARJA.

    Piękności! bogów przymiocie,
    Pokaż, czem jesteś w istocie,
    I że źródło twoje w niebie;
    Otocz mię twojemi blaski,