Strona:Pastorałki i kolędy z melodyjami czyli piosnki wesołe ludu w czasie świąt Bożego Narodzenia po domach śpiewane (Mioduszewski).djvu/099

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Anieli śpiewają, pokój ogłaszają,
Na ziemi wesele, że Bóg żyje w ciele.

Wszystko się zmieniło, jak nigdy nie było,
Wino rzeką ciecze, ciepło jakby w lecie.

Lwami drzewo wożą, niedźwiedziami orzą,
Zając z chartem siedzą, z jednej misy jedzą.

Liszka pasie kury, kot myszy i szczury,
Wilk owcom nie szkodzi, wespół z niemi chodzi.

Ptacy też wspomnieli, co przedtem umieli,
Gdyż fraktem śpiewają, na muzyce grają.

Skowronek dyszkantem, a sikora altem,
Wróbel zaś tenorem, gawron jest kantorem,

Żóraw organistą, a bocian lutnistą,
Sroka graa w cymbały, wrona zaś w regały,

A kaczor na flecie, gąsior na klarnecie:
Kos skrzypki szykuje, kruk smyczek smaruje,

Bąk dudy nadyma, sowa puzon trzyma,
Dudek w szałamaje, łabędź takty daje.

I drzewa też znają, opak owoc dają,
Jabłka na dębinie, gruszki na sośninie,

Na wierzbinie wiśnie, na iwinie trześnie,
Bez zakwitł figami, jesion rozenkami.

Na głogu brzoskiwnie, migdał na tarninir,
Miód płynie z kloniny, oliwa z brzeziny.

Gruda też grudniowa, jak pigułka zdrowa,
Śnieg i lód styczniowy, słodki jak cukrowy.

Słusznie się radować, a Bogu dziękować,
Iż przez narodzenie zmienił przyrodzenie.

Szatana zwojował, w piekle go przykował,
A człeka grzesznego, wziął za brata swego.


KOLĘDA 102.


\relative c' {
\clef tenor
\key f \major
\time 3/4
\autoBeamOff

\stemDown a8[ bes] c4 c |
d bes4. a8 |
a8[ bes] c4 c |
d bes4. a8 \bar "|:"

\stemUp a8 a g4 \stemDown c |
\stemUp a8 g a2 |
\stemDown c8 d c4 bes |
\stemUp a8 g f2 \bar ":|"
}
\addlyrics { \small {
We -- so -- ła no -- wi -- na, po -- ro -- dzi -- ła Sy -- na,
Ma -- tka Bo -- ża prze -- czy -- sta i Pan -- na wie -- ku -- i -- sta.
} }



Wesoła nowina, porodziła Syna,
Matka Boża przeczysta i Panna wiekuista.

Anieli śpiewają, Boga wychwalają,
Że się z swojej miłości, spuścił na te nizkości.

Lecz i pastuszkowie, kiedy ci duchowie
Ze snu ich pobudzili, z niemi się weselil.

I zaraz powstawszy, z miejsca się porwawszy,
Do Betleem pobiegli, dziecię w żłobie znaleźli.

Dzieciątko miluchne, nader nadobniuchne,
W pieluszki uwinione, na sianku położone.

Widzą Pannę godną, Aniołom podobną,
Z radością jej winszują, co mają ofiarują.

Także Józefowi, cnemu staruszkowi,
Z ochotą pomagają, stajenkę uprzątają.

Co raz do dzieciątka, jako do paniątka,
Ochotni powracają i na twarz upadają.

Potem mu śpiewają, Boga wychwalają,
Że się człowiekiem zrodził, nas z piekła wyswobodził.

My też z pastuszkami, oraz z bydlątkami,
Przywitajmy dzieciątko, nadobne pacholątko.

Jemu podziękujmy i z nim się radujmy,
Iż się tak upokorzył, co nas z niczego stworzył.

Bądźże pochwalony, o Boże wcielony!
Daj byśmy ci służyli, twoją wolę pełnili.