Dziecina oczkami, skazuje rączkami,
I mile przyjmuje, nie brakuje.
Potem trzej królowie za Jezusa zdrowie
Ognia dać kazali, żyj wołali;
Zatrzęsła się cała stajenka spróchniała,
Od huku armaty, bez utraty.
Wół się leka, choć zdrów stęka;
Józef w gmachu, drży od strachu
Mówi: od hałasu iż umrę bez czasu;
Tak się armat boję, ledwo stoję.
A tak trzej królowie po Józefa mowie,
Strzelać zakazali, przepraszali.
Potem zatrąbiono, w kotły uderzono,
Brzmiały fajfrów głosy pod niebiosy.
Józef chwali tych, co grali:
Lepiej grajcie, niż strzelajcie.
Dziecię uściskali, Matce ukłon dali;
Józefa żegnając odjechali.
![\header {
tagline = ##f
}
\version "2.20.0"
global = {
\clef tenor
\key f \major
\time 2/4
\autoBeamOff
}
melodia = \relative c' {
\global
\repeat volta 2 {
c4 a8 f | d'4 c | bes g8 bes | a2 | \break
}
f8 f f[ g] | a8 a a[ bes] | c c c4 | \break
f8 c c c | d d c4 | d8 d c4 | \break
a8 bes c d | c d c bes | a bes c d | \break
c d c bes | a g a4 | a8 g a4 | \break
d2 | d8 d d d | d bes f' d | c2 | \break
c8 c c c | c bes16[ c] d8 c | bes bes bes4 | \break
a8 g a4 | bes8 bes bes4 a8 g a4 \bar "|."
}
\score {
\new Voice = "Air" { \melodia }
\addlyrics { \small {
Tu -- sząc pa -- ste -- rze, że dzień bli -- sko,
Z_o -- bo -- ry, z_o -- bo -- ry, z_o -- bo -- ry
Za -- pę -- dzi -- li pod bo -- ry, pod bo -- ry.
Tra -- fi -- li tam do -- brą tra -- wę,
Po -- kła -- dli się na mu -- ra -- wę,
Po -- snę -- li, po -- snę -- li.
A by -- dło ja -- dło, ja -- dło, ja -- dło,
A by -- dło ja -- dło, ja -- dło, ja -- dło,
Po -- tem się po -- kła -- dło,
Po -- tem się po -- kła -- dło.
} }
\addlyrics{ \small {
Wy -- gna -- li o -- wce na pa -- stwi -- sko.
} }
\layout {
indent = #0
line-width = #150
}
}
\score {
\unfoldRepeats
\melodia
\midi { }
}](http://upload.wikimedia.org/score/j/n/jn4qsavdzve096uit173r78bv9vtwh7/jn4qsavd.png)
Tusząc pasterze, że dzień blisko,
Wygnali owce na pastwisko.
Z obory, z obory, z obory
Zapędzili pod bory, pod bory.
Trafili tam dobrą trawę,
Pokładli się na murawę,
Posnęli, posnęli, posnęli.
|: A bydło jadło, jadło, jadło, (x2)
Potem się pokładło. (x2) :|
Wilk zaś wypadłszy od ugoru,
Zagnał im owce aż do boru;
Oj bieda, oj bieda, oj bieda,
Kozom się wilk paść nie da.
Podusiwszy już koźlęta,
Suwa jeszce po jagnięta.
Masz tobie masz tobie.
|: Już trzoda cała cała cała. (x2)
W rozsypkę pójść miała. (x2) :|
Lecz porwawszy sięze snu Kuba,
Spojrzawszy, widzi, że tu zguba.
Ato co, a to co, a to co!
Jak zakrzyknie swą mocą, swą mocą: